Kazimierza kiedyś - Kazimierza dziś cześć 2

Więcej

Turniej Chłopców - rocznik 2012 w Busku-Zdroju (19.05.2019)

Więcej

Po prostu "Mały"

Więcej

Klasa A: Nidzica Dobiesławice - Nida Oksa 3:2 (0:1) - skrót meczu

Więcej

Turniej AP KOS oraz podpisanie umowy partnerskiej z Puszczą Niepołomice

Więcej

Andrzej Iwan "Spalony" - poleca Jakub Mączyński

Adrzej Iwan "Spalony"

Poruszająca historia człowieka, który tak wiele wygrał, ale jeszcze więcej przegrał. Andrzej Iwan z przejmującą szczerością opowiada o uzależnieniach od alkoholu i hazardu, a nawet o próbach samobójczych. Tłem jego historii pozostaje piłka nożna - widziana od środka, oczami wybitnego zawodnika, reprezentanta Polski w finałach mistrzostw świata w 1978 i 1982 roku. Iwan oddaje klimat czasów komuny, przedstawia życie całego pokolenia zawodników, których do tej pory - poza nielicznymi wyjątkami -postrzegaliśmy jako idealnych herosów. O książce usłyszałem od brata. Przytoczył mi kilka scen i wiedziałem, że muszę ją mieć. Następnego dnia zamówiłem „Spalonego” przez internet. W końcu nadszedł dzień, w którym mogłem się nacieszyć moim skarbem. Na początku miałem przeczytać wstęp, żeby zorientować się o czym dokładnie ona będzie, jednak przewracałem następne kartki i nie mogłem jej odłożyć na półkę. Stwierdziłem, że małymi karteczkami będę zaznaczał strony, gdzie opisane są najciekawsze sytuacje. Doszedłem jednak do wniosku, że to nie ma sensu, ponieważ po 20 stronach umieściłem 30 karteczek. Każda następna scena była ciekawsza od poprzedniej. Najwspanialsze w tej książce jest doskonałe operowanie językiem przez Iwana. Zdarzały się takie sytuacje gdzie na jednej stronie nie mogłem powstrzymać się od śmiechu, natomiast następna scena już była tak przejmująca, że byłem bliski płaczu. Nigdy wcześniej się z takim czymś nie spotkałem. Z jednej strony autor opowiada o sytuacji, gdy trener przyszedł do pokoju, w którym przebywali na zgrupowaniu i zadał pytanie czemu spożywają alkohol. Na to jeden z zawodników odpowiedział, że urodziła mu się córka. Niby nic w tym śmiesznego, jednak dochodziło do takich sytuacji, gdzie temu samemu człowiekowi rodziła się córka nawet 6 razy w miesiącu:). Następnie Iwan potrafi opowiedzieć o tym, że pewnego dnia pił wódkę z kolegą, a następnego dowiedział się, że przyjaciel, z którym jeszcze wczoraj normalnie rozmawiał, popełnił samobójstwo. Rozdział, który szczególnie zapamiętałem był poświęcony początkom jego kariery, czyli z wiekiem, który pokrywa się z moim. Od razu było widać, że Iwan ma ponadprzeciętne zdolności, które doskonale potrafi wykorzystać na boisku. Niesamowite jest to, że w wieku 15 lat trafił do Wisły i za transfer dostał "do ręki" 65 tysięcy, podczas gdy miesięczna pensja rodziców wynosiła zaledwie 2 tysiące. Podziwiam go też za to, że cała książka nie kręci się wokół jego kariery piłkarskiej , ale traktuje również o życiu prywatnym, uzależnieniach, trenerach, kolegach z drużyny czy rodzinie . Mało kto odważyłby się tak szczegółowo i dokładnie opowiadać o sytuacjach, od których ludzie często uciekają. Dowiedziałem się przez to wiele ciekawych rzeczy. Nie każdy wie, że w czasach, gdy Iwan był czynnym sportowcem, prawie każdy mecz był "sprzedawany". Korupcja działała na taką skalę, że nigdy mi to nawet przez głowę nie przeszło. Już wcześniej wspomniałem o kwocie otrzymanej po transferze do Wisły Kraków. Zostając przy tej tematyce kojarzy mi się także jeszcze jedna sytuacja. Należy pamiętać, że nie każdego było stać na luksusy, tym bardziej w czasach, w których występował Iwan. Sytuacja dotyczyła jego kolegi, który był niesłychanie bogaty. Pewnego dnia przyjaciele pojechali do wykwintnego lokalu. Podchodzą do baru i przyjaciel prosi o 3 kieliszki koniaku, na którego stać było naprawdę nielicznych. Na to kelnerka mówi: „Proszę Pana, ale to bardzo drogi koniak”. W odpowiedzi: „Tak? To poproszę 2 butelki”. Sytuacja, która rozbawiła mnie najbardziej dotyczyła Michała Wróbla. Nie mogłem powstrzymać się od łez, ale tych radosnych. A kiedy tylko przychodzi mi na myśl od razu wybucham śmiechem. Wróbel był znakomitym piłkarzem, ale także niezmiernym nerwusem. Miało dojść do meczu w Kuchnie Izdebnik (gdzie grali hobbystycznie) i Iwan uczulał go, że będą go prowokowali i najważniejsze jest to, żeby nie dostał czerwonej kartki. Ten zapewniał go, że sobie poradzi. Wróbel chodził cały spięty, powtarzał sobie w głowie, że nie tym razem. Mecz się jeszcze nie rozpoczął, a sędzia kazał włożyć koszulki w spodenki. Na co Wróbel: „Już się ku*wa, ch*ju, nie masz do czego przypie*dolić?!". Dostał czerwoną kartkę przed pierwszym gwizdkiem. Książka jest także o uzależnieniach od alkoholu i hazardu. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że głownie o tym. Dochodziło do sytuacji, gdzie zgrupowania klubowe czy reprezentacyjne przypominały libacje alkoholowe, a z futbolem nie miały nic wspólnego. Często piłkarze budzili się, nie pamiętając co się działo poprzedniego dnia. Zdarzały się także takie sytuacje, kiedy zawodnik nie chciał wyjść na trening póki się nie odegra w karty, tracąc coraz to większe pieniądze. Iwan mówi tu otwarcie, że wylądował w szpitalu na oddziale dla uzależnionych i przypominał bardziej wrak człowieka. Jednak podkreśla, że niesamowitym wsparciem była, jest i będzie rodzina. Dokładnie opisuje zaplanowane próby samobójcze i nie jest w stanie jednoznacznie powiedzieć, czy znowu do tego nie dojdzie. Jednak w mojej recenzji nie chciałem poświęcić dużo czasu na te przykre rzeczy, bardziej zapamiętam te śmieszne sytuacje z życia tego wybitnego sportowca. Zdecydowanie wszystkie przytoczone przeze mnie sceny są tylko kroplą w morzu tego, czego w tej książce można się dowiedzieć. Być może za bardzo piszę w samych superlatywach o tej książce, ale proszę wybaczyć, przeczytanie takiego dzieła - bo za takie je uważam - było dla mnie czymś niezwykłym. Pewnie mój stosunek jest też inny, niż normalnego czytelnika, a spowodowane jest to tym, że wszystkie poruszane aspekty są bardzo bliskie mojemu serca, ze względu na dyscyplinę, którą już troszkę uprawiam. Sądzę, że każdy, kto miał choć malutką styczność z piłką nożną, powinien tą książkę przeczytać. Zdecydowanie zaliczam ją do kanonu lektur obowiązkowych.

Polecał: Jakub Mączyński 

 

Dodaj komentarz

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Polecane

Polecam

sobota, 19 Marzec, 2016 - 16:30

Ostatnio ogłosiliśmy akcję, którą można nazwać po prostu "Polecam". Zachęcamy w niej wszystkich tych, którzy przeczytali fajną książkę, obejrzeli fajny film, sztukę lub byli w fajnej restauracji, aby podzielili się swoimi pozytywnymi emocjami z innymi. Mamy już pierwsze recenzje, za którę serdecznie dziękujemy. Będą one zamieszczane jako aktualności, a na stałe będą dostępne w dziale "Z innej beczki".

Kalendarium

poniedziałek, 14 Wrzesień, 2015 - 13:33

Wiesz o wydarzeniu sportowym i chcesz, żebyśmy o nim napisali? Napisz do nas: redakcja@aktywnakazimierza.pl

XCrider.pl czyli blog motocyklowy nt. CrossCountry

piątek, 5 Maj, 2017 - 16:38

http://xcrider.pl/ to ciekawy blog Tomka Widłaka - jednego z mieszkańców Kazimierzy Wielkiej. Postanowił on, wszystkim fanom jednośladów przybliżyć tę dyscyplinę sportu. Robi to w bardzo przejrzysty sposób, a jego doświadczenie dziennikarskie i wcześniejsza współpraca z branżowymi wydawnictwami sprawia, że bloga czyta się bardzo fajnie. Serdecznie polecamy.

Liga Typerów PLF sezonu 2016/2017

czwartek, 16 Marzec, 2017 - 11:51

Dobiegła końca I edycja Ligi Typerów PLF. W sezonie 2016/2017 najlepiej zaprezentowali się gracze związani z Przemykowem, którzy zajęli całe podium. Zwyciężył Jarek Oracz. Najlepszy wynik jednej kolejki w całej lidze należy natomiast do Dawida Cichego z Cudzynowic

Nasi partnerzy