Turniej AP KOS oraz podpisanie umowy partnerskiej z Puszczą Niepołomice

Więcej

Skrót meczu Sparta Kazimierza Wielka - Zenit Chmielnik 3:1 (1:0)

Więcej

Liberator EW-250L nie wrócił do bazy!

Więcej

Dokąd zmierza Sparta Kazimierza Wielka?

Więcej

Victoria Skalbmierz wygrywa z Wisłą Nowy Korczyn - fotorelacja z 2 połowy

Więcej

"Nauczyciel, aktor, biegacz, czyli przygoda sportowa z miłością w tle".

"Nauczyciel, aktor, biegacz, czyli przygoda sportowa z miłością w tle".

Zakładając portal aktywnakazimierza.pl mam ambitny plan opisywania większości przejawów aktywności sportowej na naszym terenie. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej, ja - zatwardziały sceptyk w temacie Facebooka, założyłem swoje konto na tym portalu społecznościowym. Przekonały mnie do tego dwie rzeczy – obsługa konta firmowego, w które miałem się zaangażować oraz chęć odnowienia relacji ze znajomymi - szczególnie z czasów licealnych. Już wtedy kiełkowała jednak u mnie myśl o portalu, o usystematyzowaniu opisów wydarzeń sportowych z terenu naszego powiatu. Wiedziałem, że ten portal społecznościowy będzie w tym pomocny. I właśnie dzisiaj, poprzez postać mojego kolegi z Pińczowa, chcę nawiązać do tematu, który mam nadzieję często będzie gościł na naszych łamach. Mam na myśli bieganie. Marcin Błach, nauczyciel wychowania fizycznego, były sędzia piłki nożnej, instruktor pływania i nordic-walking, aktor i biegacz. W trakcie rozmowy z nim, wróciłem do przyczyn jego rezygnacji z sędziowania i okazało się, że właśnie to stało się katalizatorem jego pasji do biegów:

- Na jednym z egzaminów sędziowskich przystąpiłem do biegu będąc świeżo po kontuzji. Niestety okazało się, że nie tylko nie udało się zdać tego egzaminu, ale również w efekcie tego zostałem relegowany o jedną klasę rozgrywkową. To z jednej strony sprawiło, że odpuściłem sobie sędziowanie, ale z drugiej strony postanowiłem sobie udowodnić, że biegać potrafię – opowiada Marcin.

W trakcie dalszej rozmowy dowiaduje się, że w ciągu 2 lat od początków poważnych treningów biegowych, mój rozmówca zaliczył tzw. Koronę Maratonów Polski czyli: Maraton Warszawski, Maraton Poznański, Cracovia Maraton, Maraton Wrocławski i Maraton Dębno. Najlepszy czas jaki osiągnął na dystansie 42 km i 195 m to 3 godziny i 40 minut. W trakcie realizacji tego projektu Marcin wraz z kolegą wystartował jednocześnie w Rajdzie na 100 km o swojskiej nazwie „Twardziel Świętokrzyski”...

- Jak sobie przypominam, ten bieg w naszym przypadku okazał się jedną wielką katastrofą. Padał deszcz, a my na półmetku mieliśmy pozdzierane stopy. No, ale nazwa biegu zobowiązuje i oczywiście nie odpuściliśmy. Kolega po ponad 20, ja po 21 godzinach wmaszerowaliśmy na metę.

Wyobraźcie sobie moją minę, gdy usłyszałem, że ktoś z własnej woli potrafi najpierw biec, a potem maszerować po górach 21 godzin - w deszczu i z kontuzją stóp. Staram się być aktywny fizycznie i wydaje mi się, że w tej kwestii jestem ponad przeciętną, ale zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Marcin pomimo „odchorowywania Twardziela” przez tydzień, już wtedy wiedział, że biegi górskie „to jest to co Marciny lubią najbardziej.” I tak zaczęła się jego przygoda z ultramaratonami.

- Połączyłem miłość do gór z miłością do biegania. Od tamtej pory przebiegłem „Bieg Rzeźnika” w Bieszczadach, stukilometrowy „Bieg 7 Dolin” w Beskidzie Sądeckim - dwukrotnie, „Chudy Wawrzyniec” w Beskidzie Żywieckim, „BUT” czyli „Beskidy Ultra Trail” w Beskidzie Śląskim oraz „Niepokorny Mnich”w Beskidzie Sądeckim na dystansie 95 km. Szczególnie ten ostatni ultra maraton dał mi mocno w kość z powodu nieustannie padającego deszczu i bardzo trudnego profilu. Trasa prowadziła nieustannie góra-dół, błoto wdzierało się dosłownie wszędzie, a zbiegi przypominały zjazdy na nartach. Dość powiedzieć, że limit biegu wynosił 16 godzin, a ja wbiegłem na metę po 16 godzinach... i 2 minutach.

I tutaj dochodzimy do biegu, którego można powiedzieć byłem „świadkiem w sieci”. Marcin bowiem relacjonował etapy przygotowań do tego wyzwania, a mianowicie do „Biegu Granią Tatr” na Facebooku. Jak się dowiedziałem jest to jeden z najcięższych tego typu ultramaratonów w Polsce i rozgrywa się go co 2 lata. Trasa biegu wynosi 71 km, a suma podbiegów to  5000 metrów. Chętnych do biegu jest jednak tak dużo, że zawodnicy do udziału w nim są losowani.

- Jak się okazało, udało mi się zakwalifikować do biegu, ale pechowo 3 miesiące przed startem skręciłem nogę i pojawiła się obawa czy uda mi się wystartować.

Jak się dowiedziałem, Marcin jednak zdołał doprowadzić nogę do sprawności. W sierpniu tego roku wystartował i ukończył ten ultramaraton w wymaganym limicie czasowym.

- Limit czasowy całego biegu wynosił 17 godzin, ale najtrudniejsze były limity pośrednie. Pierwszy punkt kontrolny był w Schronisku na Hali Ornak i wynosił 6,5 godziny, drugi punkt był w Murowańcu – limit 10 godzin, trzeci w Wodogrzmotach Mickiewicza – 14 godzin, no i meta 17 godzin. W biegu, który startuje w półmroku, panują zmienne warunki atmosferyczne, a część trasy prowadzi faktycznie Granią Tatr, bywa naprawdę niebezpiecznie. Na pewno uczestnicy ultramaratonów muszą mieć dużą wytrzymałość, wydolność, ale przede wszystkim muszą charakteryzować się mocną psychiką. Bywa ekstremalnie, więc „głowa” jest bardzo ważna – twierdzi Marcin.

- Uczucie ukończenia biegu i moment wbiegnięcia na metę, to jedno z piękniejszych doznań sportowych w mojej przygodzie biegowej – kończy mój rozmówca.

Obecnie Marcin zastanawia się nad kolejnymi wyzwaniami i „chodzi mu po głowie” triathlon.

- Jestem instruktorem pływania, właśnie zakupiłem rower, a z bieganiem nie powinno być problemu – mówi z uśmiechem.

Mam nadzieję, że uda mu się zrealizować następne plany startowe – tego mu życzymy.

Rozmawiał i był pod wrażeniem:) – Adrian Koper. 

 

Poniżej kilka ciekawych linków przedstawiających postać Marcina Błacha jako:

- biegacza - https://www.youtube.com/watch?v=5fnq9D_rOF0

- aktora - https://www.youtube.com/watch?v=vWTT9S5KCBM

oraz piękne ujęcia filmowe z Biegu Granią Tatr:

https://www.youtube.com/watch?v=EDYRN2PwhsY

Polecane

Polecam

sobota, 19 Marzec, 2016 - 16:30

Ostatnio ogłosiliśmy akcję, którą można nazwać po prostu "Polecam". Zachęcamy w niej wszystkich tych, którzy przeczytali fajną książkę, obejrzeli fajny film, sztukę lub byli w fajnej restauracji, aby podzielili się swoimi pozytywnymi emocjami z innymi. Mamy już pierwsze recenzje, za którę serdecznie dziękujemy. Będą one zamieszczane jako aktualności, a na stałe będą dostępne w dziale "Z innej beczki".

Kalendarium

poniedziałek, 14 Wrzesień, 2015 - 13:33

Wiesz o wydarzeniu sportowym i chcesz, żebyśmy o nim napisali? Napisz do nas: redakcja@aktywnakazimierza.pl

XCrider.pl czyli blog motocyklowy nt. CrossCountry

piątek, 5 Maj, 2017 - 16:38

http://xcrider.pl/ to ciekawy blog Tomka Widłaka - jednego z mieszkańców Kazimierzy Wielkiej. Postanowił on, wszystkim fanom jednośladów przybliżyć tę dyscyplinę sportu. Robi to w bardzo przejrzysty sposób, a jego doświadczenie dziennikarskie i wcześniejsza współpraca z branżowymi wydawnictwami sprawia, że bloga czyta się bardzo fajnie. Serdecznie polecamy.

Liga Typerów PLF sezonu 2016/2017

czwartek, 16 Marzec, 2017 - 11:51

Dobiegła końca I edycja Ligi Typerów PLF. W sezonie 2016/2017 najlepiej zaprezentowali się gracze związani z Przemykowem, którzy zajęli całe podium. Zwyciężył Jarek Oracz. Najlepszy wynik jednej kolejki w całej lidze należy natomiast do Dawida Cichego z Cudzynowic

Nasi partnerzy